Ah, dziwne kilka dni.
Starsi wyjechali na narty do Austrii,
zostawiając mi 82-metrowe mieszkanie do dyspozycji.
Wszystko okej, tylko wczoraj na domówce u mnie
trochę podpiłam, wpakowałam sie stopą w szafkę
i wyszłam z sytuacji ze złamanym palcem.
Do szpitala nie chcę jechać,
bo odrazu będzie gdzie rodzice itp..
Także z tego powodu, dzisiaj mało gadania
(jestem przymulona ibupromem),
za to dużo zdjęć (nie mam jak się ruszyć
sprzed komputera).
Oszalałam na punkcie tej fryzury i tatuażu.
Pewnie niedługo sobie takie sprawię
11.03.10
Dzisiaj odważna i waleczna postanowiłam
do szkoły wybrać się w.. balerinach.
Jak już pisałam, próbuję na siłę przywołać wiosnę.
Chyba coś mi nie idzie, na jutro zapowiadają
intensywne opady śniegu na pomorzu.
Jest jeden temat, który mnie irytuje i gnębi.
Podejście innych ludzi do niebanalnego stylu.
Barbietki, solarki, blondyneczki tudzież czarne,
widząc załóżmy dziewczynę w sukience
(która nie jest wściekle różową mini)
rzucają zniesmaczone spojrzenia, śmieją się, komentują.
Mimo, że się przyzwyczaiłam,
to jednak takie zachowanie boli.
Myślę, że sporo osób by próbowało coś w sobie
zmienić, znaleźć inny sposób ubierania,
niż buty nike i panterka,
gdyby nie ogólnoprzyjęta opinia nt. wyglądu.
No nic, będę dalej rozgryzać temat.
Pewnie pojawią się jeszcze moje przemyślenia.
10.03.10
I gdzie ta wiosna..? Mam dość zimna ! Zresztą jak chyba 99% populacji.
Ze śniegu to się człowiek cieszy w grudniu, a nie w marcu.
Niemniej jednak nie zrażam się ujemną temperaturą
oraz mokrą śniegową papką dookoła i inwestuję w coraz lżejsze ubrania.
Ostatnio dopadła mnie faza na babcine kwiatki i koronki.
Rzecz jasna nie jednocześnie, świeci słońce, idzie łąka,
sypie śnieg, czarna wdowa w koronkach.
Taa.. To może coś o mnie.
17 lat, zapalona narciarka i żeglarka, niekoniecznie zapalona uczennica
1 klasy technikum w Sopocie. Modą i stylistyką interesuję się od
mniej-więcej 2 klasy podstawówki, jednak dopiero ostatnio mam dość
odwagi, żeby ubierać się w coś innego niż jeansy i t-shirty.
Modelka, weekendowy fotograf. Baaaaardzo leniwa dziewczyna.
Dobra, kończę. Dodaję trochę zdjęć. Ot tak, na zachętę.